Najskuteczniejsze strategie inwestycyjne w czasach konfliktu i niepewności

Najskuteczniejsze strategie inwestycyjne w czasach konfliktu i niepewności

Nieprzerwana eskalacja konfliktu na Ukrainie wywołała pomiędzy inwestorami znaczne obawy odnośnie przyszłości rynków finansowych. Wielu z nich dokonało korekty swoich portfeli, sprzedając inwestycje lub wykorzystując okazję do zakupu przecenionych instrumentów. Jak reagować na obecny rozwój rynku? Czy jest to dobry moment do inwestowania, a może czekają nas jeszcze dalsze spadki?

Transakcje pod wpływem emocji

Sentyment inwestorów jest siłą napędzającą rynek zarówno podczas wzrostów jak i spadków. Przypuszczenia i ludzkie emocje wpływają na rozwój cen z wyprzedzeniem, czyli jeszcze przed nastąpieniem oczekiwanego wydarzenia. Wpływ przyszłych „wydarzeń” oddziałuje na cenę ETF-ów, akcji i innych aktywów. Z tego względu wahania rynków po rzeczywistym nastąpieniu danych wydarzeń, na przykład na początku wojny na Ukrainie, nie są tak wyraźne, jak mogli byśmy się spodziewać.

Najważniejszą rzeczą do zapamiętania w tej kwestii jest, że kiedy podczas inwestowania zaczniemy ulegać emocjom, praktycznie nigdy nie będzie to prowadzić do dobrych rezultatów. Dlaczego w poprzednich miesiącach rynki głównie spadały i jak zmienił się sentyment inwestorów? CNNMoney opracował indeks, który mierzy sentyment inwestorów, ukazujący poziom strachu i chciwości, dwóch podstawowych emocji, które wpływają na zachowanie inwestujących. Wartości ostatnich miesięcy wyraźnie wskazują na to, że rynkiem rządzi strach. Mnóstwo inwestorów zalewanych informacjami o wojnie, inflacji i rosnących cenach energii ulega panice i wysprzedaje swoje aktywa finansowe. Niejednokrotnie za kwoty mniejsze niż po których je nabyli. Aktualnie sprzedaż, ze względu na spadek wartości portfela stałaby się zrealizowaną stratą. Nie jest ciężko odgadnąć, że takie podejście nie jest sposobem na zwiększenie wartości naszego majątku. Spróbujmy więc, spojrzeć na rozwój rynku z pewnym dystansem.

Indeks Strachu i Chciwości
Źródło: CNN Business

Może będzie to dla Ciebie zaskoczeniem, ale najbardziej doświadczeni inwestorzy reagują na taką sytuację jak obecna zupełnie inaczej. Niepewność i strach powodują spadek cen aktywów, dzięki czemu można je kupić za korzystniejszą cenę. Niemal niesmaczne w obecnej sytuacji wybrzmiewa stwierdzenie Nathana Rothschilda: „Najlepszy czas na zakupy jest, kiedy na ulicach leje się krew”. Warren Buffett w swej biografii (The Snowball) pozostawia małym inwestorom następującą poradę: „ Jest mało kwestii, które można zepsuć. Można kupić lub sprzedać w niewłaściwym czasie lub narazić się na wysokie opłaty. Najlepszym sposobem jak tego uniknąć jest zakup tanich funduszy indeksowych i ich zasilanie wpłatami w czasie. Przejawiaj inicjatywę, kiedy inni się boją i są ostrożni, lub gdy są podekscytowani, ale nawet sobie nie wyobrażaj, że mógłbyś pokonać rynek.” Myśli te bazują na wiedzy o tym, że rynki długoterminowo sukcesywnie rosną, a krótkoterminowo potrafią zaliczyć odstraszające spadki, które można jednak wykorzystać jako okazję do tanich zakupów. Tę tezę podsumował Benjamin Cowen, ekspert w ilościowej analizie rynku, słowami: „Rosnący rynek da Ci zarobić, ale dzięki spadkom możesz stać się bogatym”

Oczywiście, niewłaściwe byłoby opierać naszą strategię jedynie na domniemaniach o tym, że długoterminowo rynki rosną. Racjonalniej będzie oprzeć się na konkretnych danych z okresu przeszłych wojen, dzięki którym można będzie poddać analizie rynek i to jak on ewoluuje. Jaki wpływ wywrze konflikt na Ukrainie i jak rynki reagowały na podobne wydarzenia w przeszłości?

Jak wojny wpływają na rynki

Największe spadki cen akcji były historycznie odnotowywane w okresach niepewności przed wybuchem oczekiwanego konfliktu, czyli w podobnych momentach, jakimi były na przykład miesiące przed rozpoczęciem konfliktu na Ukrainie. Natomiast wybuch konfliktu zawsze szybko prowadzi ku ponownemu wzrostu ich wartości. Odwrotnie, w obliczu wybuchu nieoczekiwanego konfliktu ceny akcji spadają. To zjawisko opisane w pracy Szwajcarskiego Finansowego Instytutu nazwano jako „puzzle wojny”. Jak w takim razie radziły sobie akcje i obligacje podczas historycznych konfliktów w porównaniu z okresami pomiędzy wojnami? Firma doradcza Armbruster Capital Management skoncentrowała się w swych badaniach na rozwoju rynku amerykańskiego, podczas największych konfliktów światowych, jakimi były na przykład II Wojna Światowa, wojna w Korei i Wietnamie lub wojna w Zatoce Perskiej. Porównano wyniki i płynność akcji oraz obligacji ze średnimi wynikami i płynnością za okres 1926-2013 (wtedy opublikowano badanie)

Wyniki rynku w trakcie trwania wojen

Co zaskakujące, badania pokazują, że płynność rynku podczas konfliktów była niższa, niż średnia płynność za cały analizowany okres – do momentu wojny w Zatoce Perskiej, kiedy to zrównała się ze średnią. Na przekór oczekiwaniom akcje amerykańskie w trakcie trwania konfliktów osiągały wyższe wyniki niż średnia za analizowany okres. Wyjątkiem w tym przypadku była wieloletnia wojna w Wietnamie, kiedy to wyniki akcji plasowały się poniżej długookresowej średniej, ale pozostały dodatnie. Z drugiej strony obligacje, które w okresie bez wojen uważane są za bezpieczną przystań dla pieniędzy, osiągały niższe rezultaty podczas trwania konfliktów. Dane z powyższej tabeli dotyczą rynku amerykańskiego. Wpływ konfliktu na Ukrainie na europejskie akcje może prezentować się inaczej, w każdym razie, największą część akcji w portfelach Portu tworzą te amerykańskie.

Wciąż pozostaje pytanie jak szybko rynki mogłyby wrócić do poprzednich grudniowych maksimów? Według badania LPL Financial, dolna granica spadków na rynku zazwyczaj jest osiągana średnio w ciągu 22 dni od wybuchu danego konfliktu. W przypadku S&P 500 i S&P Europe 350 okazało się tą prawdą, a minimum zostało osiągnięte już na 13 dzień. To samo badanie wskazuje, że rynki odbiją do poprzedniego poziomu w przeciągu 47 dni handlowych.

Nie da się stwierdzić czy spadki zapoczątkowane przez wojnę na Ukrainie, ogólnoświatową inflację i rosnące ceny energii będą trwały dalej. Wojna i kryzys wpływają na nas na wielu różnych polach, co było wyraźnie widać już od początkowych dni konfliktu na przykładzie wyraźnych wahań cen surowców. Między innymi ze względu na to, że Ukraina i Rosja są dużym eksporterem surowców do Europy, Afryki i Azji. Na początku wojny władze Ukrainy 7 i 9 marca zakazały eksportu mięsa, żyta i owsa, kaszy, cukru, prosa i soli. Eksport pszenicy, kukurydzy, drobiu, jaj i olei stał się możliwy tylko na mocy pozwolenia ministerstwa finansów. Aktualnie jedynie część zakazów została zniesiona. Niemniej jednak tego typu ograniczenia, a także konflikt sam w sobie przyczyniły się do wzrostu cen żywności, paliw i tym samym inflacji w wielu Państwach Europy i świata.

Sprzedać czy kupić?

W okresie po wybuchu wojny redakcję Portu zasypały pytania, które moglibyśmy przypisać do trzech kategorii:

  • Czy opłaca się wykorzystać obecną sytuację na rynku do większych zakupów?
  • Czy nie lepiej byłoby teraz sprzedać portfel i skupić się na bezpieczniejszych obligacjach?
  • Czy jest to dobry czas, by rozpocząć inwestowanie?

Z poprzednich akapitów i danych historycznych wypływa klika wniosków. Który jest najważniejszy? Nie ulegaj panice. Nie powinniśmy zarządzać swoim portfelem w emocjach. Z danych opisujących przeszłe konflikty i wojny wypływa wniosek, że po początkowych spadkach wartość akcji, z czasem rynek się stabilizuje, a nawet osiąga poprzednie maksima. Sprzedaż akcji w reakcji na nagłą negatywną sytuację rynkową nie jest najlepszym rozwiązaniem. Zwyczajnie nie współgra to z prostą zasadą: kupować tanio, sprzedawać drogo. Sprzedawanie na stracie, bądź z minimalnym zyskiem to postępowanie wbrew tej logice. Dane ukazują także, że podczas konfliktu obligacje nie osiągają rezultatów lepszych niż akcje. Sprzedaż portfela w celu zakupu obligacji, niekoniecznie będzie najlepszym pomysłem.

Poniższy wykres wskazuje na to jak wielki wpływ na wyniki może mieć ingerencja w portfel inwestycyjny w trakcie spadków na rynku. Wartość 10 000 złotych zainwestowanych do ETFu śledzącego index S&P 500 po 20 latach (od 1998 do 2018) podniosła się do 29 845 złotych – czyli niemal trzykrotnie. W rozpatrywanym 20-letnim horyzoncie aż 6 z 10 dni z największymi zyskami indeksu S&P 500 wystąpiło w ciągu 2 tygodni od 10 najgorszych dni. Gdybyśmy w reakcji na spadek rynku sprzedali swoją inwestycję, przegapilibyśmy najlepsze dni pod względem wzrostu wartości indeksu. Przegapienie tych 10 najlepszych dni we wspomnianym 20 letnim okresie oznaczałoby zmniejszenie rocznej aprecjacji z 5,6% do 2%. Gdybyśmy przegapili aż 20 najlepszych dni wartość naszej inwestycji skończyłaby się na stopie ujemnej.

Wypływ inegrowania do portfela

Rozważając większe jednorazowe inwestycje ważne jest by mieć na pamięci, że obecne spadki na rynku mogą skończyć się następnymi znacznie pogłębiając obecną bessę. Nie da się precyzyjnie odgadnąć zmiany trendów w czasie na rynku. Większe inwestycje podczas spadków na rynkach są wskazane, aczkolwiek nie powinniśmy rezygnować z uśredniania ceny zakupu aktywów, czyli rozłożeniu inwestycji w czasie. Gdybyś hipotetycznie zainwestował wszystkie dostępne przez siebie środki, ponieważ cena jest na przykład najniższa od roku, w przypadku dalszych spadków nie miałbyś żadnych środków na zakupy podczas jeszcze bardziej sprzyjających warunków.

Czy teraz jest dobry czas by zacząć inwestować? Rynkiem rządzi niepewność, a wielkie indeksy, jakimi są na przykład S&P 500 lub NASDAQ-100 straciły odpowiednio 15,84% i 24,75% od początku roku do marca, sytuacja od tamtej pory trochę się już uspokoiła. Mimo tego sentyment dominujący pośród inwestorów, na podstawie indeksu strachu i chciwości CNNMoney, to strach. Dlatego obecnie, rozpoczęcie inwestowania może wydawać się zniechęcające, ale pomimo to wszystko wskazuje na to, że jest to odpowiedni moment na pierwszą inwestycję. Co prawda, nikt nie wie jak długo jeszcze będzie rosnąć inflacja, wraz z którą spada wartość naszych pieniędzy przechowywanych na kontach bieżących. Jeżeli zaczynasz przygodę z inwestowaniem, w obecnej sytuacji geopolitycznej ważne jest by poświęcić dostateczną uwagę dywersyfikacji portfela i uśredniania kosztów zakupu. Jak jednak zaplanować skuteczną strategię inwestycyjną dostosowaną do aktualnych warunków?

Najbardziej skuteczna strategia inwestycyjna

Na czym więc powinna się opierać najbardziej skuteczna strategia inwestycyjna w czasach konfliktu i niepewności? Dane historyczne i doświadczenia inwestorów, którzy odnieśli sukces wyraźnie wskazują: „Najskuteczniejsza strategia to trzymanie się swojej strategii”. Tą strategią powinien być długoterminowy plan inwestycyjny, który ustalisz już na początku. Postrzegając wojnę na Ukrainie przede wszystkim z krótkoterminowego punktu widzenia, możemy zaobserwować wyraźne oddziaływanie na rzeczywistość ekonomiczną. Dane statystyczne opisujące minione konflikty pokazują jednak, że rynki szybko wracają do poprzednich poziomów. Dni, w których indeksy osiągały najlepsze wyniki, historycznie, następowały wkrótce po tych najgorszych dniach dla indeksu. Gdybyś zdecydował się w takim momencie zawiesić swój portfel, przegapiłbyś moment odbicia, a wrócił na rynek dopiero po tym, gdy ceny akcji wzrosły, pozbawiając się tym samym szansy na korzystną aprecjację. Nagłe zmiany portfela w reakcji na krótkotrwałe wahania przynoszą efekt przeciwny do zamierzonego. Jeśli Twój zaplanowany horyzont inwestycyjny wynosi na przykład 10 lat, nie ingeruj w portfel ze względu na krótkotrwałe wahania rynku.

Ważnym aspektem zestawiania i zarządzania portfelem jest właściwa dywersyfikacja zawartych w nim aktywów. Powinniśmy skoncentrować się nie tylko na potencjalnym zysku, ale także na stopniu ryzyka i oczekiwanej zmienności aktywów względem naszego horyzontu inwestycyjnego. Ważna jest także dywersyfikacja ze względu na sektory i rejony geograficzne, czyli aby nasz portfel nie był złożony jedynie z akcji spółek z tej samej branży bądź regionu. Portfele na miarę Portu stworzone są w zgodzie z tymi kryteriami. Korzystając z funkcji Rozsądnego Obniżania Ryzyka portfel będzie obsługiwany automatycznie tak, by wraz ze zbliżającym się terminem wypłaty środków, wahania jego wartości były jak najmniejsze.

Spadki na rynkach

Umieszczając aktualne spadki z lutego tego roku na rynkach w jeszcze innym kontekście, spadek indeksu S&P500 mierzony w procentach nie był tak duży w obliczu wojny na Ukrainie jak na przykład w przypadku pierwszej fali koronawirusa w 2020 roku, gdy spadek wartości wyniósł blisko 35%. Nawigując swój portfel w okresie wojen i niepewności ważne jest, abyśmy kierowali się zdrowym rozsądkiem i nie dopuścili do dokonywania transakcji pod wpływem emocji. Spadki na rynkach mogą przerażać, a w momencie, w którym inwestycja jest dużą częścią naszych oszczędności, przyglądanie się spadającej wartości naszego portfela może nas wezwać do podjęcia jakiegoś działania. Najbardziej skuteczną strategią inwestycyjną w takim momencie będzie nie popadać w panikę i po prostu przeczekać ciężki okres. W kontekście długoterminowym, rynki rosną i właśnie ten długofalowy trend powinien być odniesieniem Twojego inwestowania.

—————————————————————–

Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu tego artykułu?

– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną.

– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zwrotów.

– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.

– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji na rynkach kapitałowych.

– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni lub czy np. inwestowanie tematyczne jest dla Ciebie? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *