Krach giełdy FTX wstrząsnął rynkiem kryptowalut

Krach giełdy FTX wstrząsnął rynkiem kryptowalut

Świat kryptowalut doświadczył nowego skandalu, który negatywnie wpłynął na wyniki całego rynku. Giełda FTX.com uniemożliwiła swoim klientom wypłacanie swoich środków, dostając się tym samym do niesławnej listy platform takich jak Celsius i Voyager, których bankructwa również poprzedziły problemy z wypłacalnością. W tym artykule przyjrzymy się, co doprowadziło do problemów i czy ta sytuacja może mieć wpływ na inwestorów na Portu Crypto?

Rakietowy start, potem eksplozja

Sam Bankman-Fried (znany jako SBF) założył w 2019 roku scentralizowaną giełdę kryptowalut FTX obok istniejącej już firmy Alameda Research, która zajmowała się aktywnym handlem kryptowalutami. Za pośrednictwem Alamedy, Sam Bankman-Fried posiadał dużą część udziałów w kryptowalucie Solana, w której był jednym z głównych inwestorów.

Za szybkim rozwojem FTX stały przede wszystkim duże inwestycje w marketing, giełda zapłaciła na przykład 135 milionów dolarów, aby nazwano stadion bejsbolowy w Miami jej imieniem lub podpisała długoletnią umowę z Tomem Brady – gwiazdorem amerykańskiego futbolu. W krótkim czasie, FTX wyrosło na 3 największą kryptowalutową giełdę pod względem wolumenu obrotu, taktycznie przejmując brokera Voyager Digital i inne firmy z problemami. Tuż przed obecnym krachem, FTX był wyceniany na 32 miliardy dolarów, na przykład wchodząc na amerykańską giełdę przy takiej ewaluacji, bez problemu przeskoczyłaby połowę firm z indeksu S&P 500.

Oszustwo na niespotykaną skalę

FTX wyemitowało własny token FTT, który pomógł firmie sfinansować jej wzrost, by ostatecznie stać się również przyczyną jej upadku. Posiadacze FTT mogli się cieszyć różnymi wygodami, mogli na przykład handlować na FTX korzystając z niższych opłat. Obecnie jest to standardowa, choć dość ryzykowna praktyka firm tego typu. Na przykład największa giełda kryptowalut Binance również emituje własny token BNB. 

Jednakże FTX potrafiła sztucznie podnieść cenę FTT dzięki zmowie z firmą partnerską Alameda Research. Cały proces można sprowadzić do następujących kroków:

  1. FTX emitował token FTT, który standardowo był przedmiotem obrotu na rynku.
  2. Alameda pożyczała duże kwoty FTT od FTX
  3. W zamian za pożyczone tokeny, Alameda pożyczyła odpowiednią ilość stablecoinów
  4. Alameda kupowała dodatkowe FTT za stablecoiny, sztucznie zwiększając popyt, a tym samym cenę.
  5. Bonus: Mieć nadzieję, że ta studnia nigdy nie wyschnie
Schemat oszustwa Alameda Research i FTX
Sposób w jaki Alameda Research „pompowało” cenę FTT, źródło: Twitter

FTX radził sobie świetnie, aż do kroku numer 5. Jednakże na początku listopada portal Coindesk upublicznił artykuł, w którym opisuje odkrycie tych praktyk, co wywołało burzę, która wciąż trzęsie całym rynkiem krypotowalutowym. Inwestorzy, którzy posiadali FTT rozpoczęli masowo sprzedawać swoje tokeny, co doprowadziło do wielkiego ciśnienia na pożyczki stablecoinów, którymi Almeda research wcześniej „pompowała” cenę FTT. Doszło do tak zwanych „margin calls” – wezwań do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego, kiedy to pożyczkodawcy stablecoinów musieli zwiększyć zabezpieczanie swoich pożyczek. Alameda wykorzystała część aktywów klientów FTX do zaspokojenia tych gwarancji, co doprowadziło do braku możliwości wypłaty pieniędzy z platformy. W takim przypadku, międzynarodową platformę FTX mógł ocalić jedynie ktoś trzeci. Warto wspomnieć, że na ten moment amerykańska część – FTX (FTX.us) uniknęła problemów.

Szef Binance, Changpeng Zhao (znany jako CZ), był osobą, która de facto zapoczątkowała wyprzedaż FTT, mimo, że początkowo miał możliwość uratować giełdę FTX. W pierwszych godzinach po upadku tokenu FTT, Binance potwierdziło, że negocjuje możliwy zakup giełdy FTX (Alameda research miała być wyłączona z oferty sprzedaży), jednak po mniej niż 24 godzinach Changpeng Zhao oświadczył, że Binance nie wyciągnie FTX z „tego bagna”, ze względu na przytoczony wcześniej nieuczciwy proceder, który FTX uprawiało na swoich klientach.  Również SBF oznajmił, że negocjuje jeszcze z innymi partnerami o możliwym wykupie, stwierdzając, że najważniejszym priorytetem jest spłata klientów, którzy w FTX przechowywali swoje środki.

Co na to rynek?

Nie tylko klienci FTX, ale także i inni inwestorzy kryptowalutowi poczuli natychmiast efekty całego „show”. Alameda Research, do uzupełnienia depozytów zabezpieczających, wykorzystała dużą ilość Bitcoina, Ethereum i innych uznanych krypotowalut, które w przeciągu paru godzin straciły na wartości o dziesiątki procent.  Kapitalizacja całego rynku Crypto w rezultacie spadła o 20% na niecałych 800 miliardów dolarów, a obecnie mimo, krótkiego odbicia trudno określić, czy ceny wrócą do swoich poprzednich poziomów. Ten kryzys ma wpływ także na innych większych graczy, którzy ze względu na ekspozycję na FTT czy powiązanie z FTX mogą napotkać podobne problemy, co spotkało już na przykład BlockFi, które również musiało zawiesić wypłaty środków pieniężnych swoim klientom.

Obecnie ósma co do wielkości giełda kryptowalut AAX również „tymczasowo” zamroziła wszystkie transakcje.  Jako powód podała – konserwację platformy. Ciekawy jest fakt, że w tym momencie uwaga inwestorów skupia się również na giełdzie Crypto.com, która w ostatnim tygodniu kilkakrotnie wysłała duże ilości kryptowalut na niewłaściwe adresy. Stało się to w momencie, gdy firma, by uspokoić swych inwestorów ujawniła wysokość swoich rezerw kryptowalutowych. W sieciach społecznościowych zaczynają się zatem szerzyć teorie, według których niektóre giełdy przekazują sobie nawzajem kryptowaluty w celu zgłoszenia wystarczających rezerw, które następnie prześlą dalej po stworzeniu raportów. Jak wielkie są poszczególne giełdy kryptowalutowe? Możesz to sprawdzić na tej stronie.

Na inwestorów inwestujących za pośrednictwem Portu Crypto, kryzys wokół FTX nie ma bezpośredniego wpływu. Nie wiąże się to z zagrożeniem bezpieczeństwa, prywatne klucze cyfrowe do monet na Portu Crypto są przechowywane w bezpiecznych depozytach emitentów ETP, a którymi nie handluje się dalej, jak to było w przypadku FTX. Z emitentami ETP pozostajemy w aktywnej komunikacji, między innymi właśnie informacje od nich posłużyły przy powstaniu tego artykułu. W przypadku ewentualnych pytań, nie wahaj i skontaktuj się z nami, z chęcią odpowiemy na nie wszystkie.

Cała sytuacja dotknęła inwestujących w kryptowaluty, warto jednak zrozumieć, że świat kryptowalut potrzebował takiego wstrząsu, aby oczyścić się z nieuczciwych graczy, jakimi byli FTX i Alameda. To oczyszczenie może paradoksalnie doprowadzić do długotrwałego dobrobytu i harmonijnego rozwoju technologii blockchain, o czym będziemy jeszcze pisać w następnych artykułach.

—————————————————————–

Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu tego artykułu?

– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną.

– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zwrotów.

– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.

– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji na rynkach kapitałowych.

– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni lub czy np. inwestowanie tematyczne jest dla Ciebie? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić

Najnowsze artykuły

Lepsze miejsce dla Twoich pieniędzy

Uwolnij potencjał swojego kapitału. Konta oszczędnościowe nie chronią pieniędzy przed inflacją. Z kolei wysokie opłaty funduszy inwestycyjnych zabierają Twoje zyski. Na szczęście jest sposób, by inwestować lepiej – Ty decydujesz, a eksperci pracują dla Ciebie. Portu oferuje nowoczesny i efektywny sposób inwestowania dla każdego. Przygotujemy portfel na miarę Twoich potrzeb.