Im wcześniej, tym lepiej – dlaczego młodzi mają przewagę w inwestowaniu?

Im wcześniej, tym lepiej – dlaczego młodzi mają przewagę w inwestowaniu?

Andrzej Gwiżdż 10.06.2025

Gdy masz 20 czy 25 lat, sprawy takie jak emerytura wydają się odległe, abstrakcyjne i zupełnie nieaktualne. Trudno się dziwić – priorytety to najczęściej studia, pierwsza praca, mieszkanie, podróże. A jednak to właśnie wtedy inwestowanie dla młodych ma największy sens – bo masz coś, czego nie da się odzyskać później – czas.

To właśnie czas daje młodym ludziom ogromną przewagę w inwestowaniu. Nawet niewielkie regularne kwoty mogą z czasem urosnąć do naprawdę solidnego kapitału – pod warunkiem, że zaczniesz odpowiednio wcześnie. Nie potrzebujesz do tego ani eksperckiej wiedzy, ani dużych pieniędzy. 

Nie chodzi o to, by rezygnować z życia, odmawiać sobie podróży, spotkań czy spontanicznych decyzji. Wspomnienia i relacje też są inwestycją. Chodzi raczej o to, by znaleźć miejsce w swoim budżecie na kilkaset złotych miesięcznie, które zapewnią Ci coś ogromnie cennego – spokój w przyszłości.

A czy ZUS nie wystarczy? 

Statystyki nie napawają optymizmem. Szacuje się, że w przyszłości przeciętna emerytura  ZUS może wynosić zaledwie około 18-20% ostatniego wynagrodzenia. To oznacza, że bez własnych oszczędności lub inwestycji, poziom życia na emeryturze może się znacząco obniżyć. 

Demografia jest nieubłagana. Społeczeństwo bardzo szybko się starzeje, liczba pracujących osób spada, a liczba emerytów rośnie. Już dziś, według danych GUS, na 1000 pracujących przypada ponad 1100 osób nieaktywnych zawodowo. Do 2060 roku populacja Polski ma się zmniejszyć poniżej 31 milionów, a udział seniorów (60+) znacząco wzrośnie. To oznacza coraz większe obciążenie dla systemu emerytalnego i coraz mniejsze wsparcie dla przyszłych emerytów. 

Inwestowanie nie jest więc przywilejem dla wybranych. To coś, czym nie tyle warto, ale czym musisz się zainteresować, jeśli nie chcesz w przyszłości być zdany na łaskę systemu albo pomoc innych. Im wcześniej podejmiesz decyzję, że bierzesz swoją finansową przyszłość w swoje ręce, tym większą masz szansę na niezależność i spokój, kiedy będzie to naprawdę potrzebne. 

Czas gra na Twoją korzyść – siła procentu składanego

W inwestowaniu czas to naprawdę ogromna przewaga. Wszystko dzięki mechanizmowi, który nazywa się procentem składanym. To właśnie to zjawisko Albert Einstein określił mianem „ósmego cudu świata”. Sprawia ono, że pieniądz zaczyna robić pieniądz. Zyski z inwestycji są reinwestowane, czyli zaczynają generować kolejne zyski. Z czasem efekt się nakręca jak kula śnieżna – mamy do czynienia ze wzrostem wykładniczym. Innymi słowy – im dłużej to trwa, tym szybciej rośnie Twój kapitał.

Brzmi nieźle? Spójrz na prosty przykład.

Janek zaczyna inwestować co miesiąc kwotę 500 zł w wieku 20 lat i robi to przez 40 lat. Wpłaca w sumie 240 000 zł, a jego kapitał końcowy to ponad 1 235 000 zł. Zysk? Prawie milion złotych.  

Regularne inwestowanie

Ania rusza 10 lat później, mając 30 lat. Do 60-tki inwestuje przez 30 lat, wpłaca łącznie 180 000 zł i kończy z kapitałem około 584 000 zł. Nadal bardzo solidnie, ale już ponad 650 000 zł mniej niż Janek. 

Paweł, który zaczyna dopiero po czterdziestce, przez 20 lat wpłaca 120 000 zł i kończy z kwotą w okolicach ćwierć miliona. Różnica w stosunku do Janka jest ogromna, mimo że obaj inwestowali identyczne kwoty – Paweł po prostu miał o połowę mniej czasu.

A Basia, która zaczęła najpóźniej w wieku 50 lat? Zainwestowała w sumie 60 000 zł, ale miała tylko 10 lat, żeby jej pieniądze pracowały. Kapitał końcowy to 85 526 zł, z czego nieco ponad 25 000 to wygenerowany zysk.

Ten przykład pokazuje, że to nie tylko kwota robi robotę, ale również czas, jaki dasz swoim pieniądzom na pracę. Im szybciej zaczniesz, tym lepszy będzie efekt na końcu.

Warto dodać, że wszystkie te symulacje opierają się na dość konserwatywnym założeniu średniorocznej stopy zwrotu na poziomie 7%. Tymczasem w ostatnich dekadach rynek akcji, mierzony na przykład indeksem S&P 500, przynosił średnio wyższe zyski.

Dlaczego młodzi mają przewagę? Siła długoterminowego inwestowania

Młody wiek to ogromny atut w inwestowaniu – przede wszystkim dlatego, że daje Ci czas. A czas to jeden najważniejszych czynników, który pozwala maksymalnie wykorzystać potencjał inwestowania pasywnego i długoterminowego.

Po pierwsze, długi horyzont inwestycyjny sprawia, że jesteś mniej podatny na nerwowe reakcje w obliczu rynkowych wahań. Kiedy inwestujesz z myślą o wielu latach, krótkoterminowe spadki nie są końcem świata, tylko czymś zupełnie naturalnym. Masz komfort, żeby przeczekać korekty i kryzysy, a nawet wykorzystać je do tańszych zakupów, wiedząc, że rynki w długim terminie rosną.

Dlaczego warto inwestować długoterminowo 100 lat historii indeksu S&P 500

Po drugie, mając czas po swojej stronie, możesz pozwolić sobie na trochę większe ryzyko – oczywiście świadomie. Akcje, mimo że potrafią być bardziej zmienne, w długim terminie zwykle dają lepsze wyniki niż obligacje, lokaty czy nawet złoto. 

Po trzecie, regularne inwestowanie – niezależnie od tego, czy akurat trwa hossa, czy bessa – to skuteczna strategia nazywana uśrednianiem ceny zakupu (Dollar-Cost Averaging). Stałe wpłaty powodują, że kupujesz więcej jednostek (np. akcji lub ETF-ów), gdy ceny są niskie i mniej, gdy są wysokie. W efekcie unikasz ryzyka wejścia na rynek w nieodpowiednim momencie. 

I wreszcie – młodzi często mają mniej zobowiązań finansowych. Brak kredytów, dzieci, dużych stałych wydatków to duża przewaga. Możesz zacząć spokojnie, bez presji, i budować kapitał bez potrzeby wyciągania pieniędzy w nieodpowiednim momencie. 

W czasach, kiedy przyszłość emerytur z ZUS jest mocno niepewna, inwestowanie to już nie luksus czy fanaberia. To sposób, żeby zadbać o siebie i nie oglądać się na to co „da państwo”. Im szybciej zaczniesz tym będziesz musiał mniej nadrabiać. 

Od teorii do praktyki – jak zacząć inwestować

Wielu młodych ludzi obawia się inwestowania, bo wydaje się to trudne, skomplikowane albo zarezerwowane tylko dla ludzi z wiedzą i dużym kapitałem. Nic bardziej mylnego. Dzięki nowoczesnym narzędziom, takim jak Portu, inwestowanie dla młodych jest naprawdę przystępne. Nie musisz być rekinem giełdowym ani śledzić wykresów każdego dnia.

Fundusze ETF – prosto i skutecznie

Chodzi o to, żeby inwestować regularnie w szeroko zdywersyfikowane instrumenty, takie jak fundusze ETF (Exchange Traded Funds), które odwzorowują całe rynki albo konkretne branże. To proste, przejrzyste rozwiązanie, które w długim terminie zazwyczaj działa lepiej niż próby aktywnego „pokonywania rynku”.

Zresztą potwierdzają to dane. Według Richarda Ennisa (2024), większość funduszy aktywnie zarządzanych w USA regularnie przegrywała z rynkiem – średnio o 1,2 punktu procentowego rocznie. Nawet bardzo zaawansowane strategie algorytmiczne, testowane przez Qishuo Chenga (2024), nie były w stanie w długim terminie wygrać z prostymi, zdywersyfikowanymi portfelami opartych na fundoszach indeksowych (ETF-ach).

Od czego zacząć?

Na początku warto założyć konto inwestycyjne i dobrze przyjrzeć się jego warunkom. Mimo że niektóre domy maklerskie kuszą brakiem prowizji, często w tle pojawiają się inne, mniej widoczne koszty – na przykład opłaty za przewalutowanie. Przy regularnym inwestowaniu, nawet niewielkie procenty potrafią w dłuższym czasie zjeść sporą część zysku. Dlatego najlepiej wybrać rozwiązanie z prostymi, przejrzystymi zasadami i opłatami, które są z góry jasne.

Kolejny krok to określenie, ile jesteś w stanie odkładać i jaki cel chcesz osiągnąć. W tym bardzo pomaga prowadzenie budżetu domowego – nawet w najprostszej formie. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy możesz inwestować 50, 100, a może 500 zł miesięcznie bez stresu i bez naruszania codziennych wydatków.

Warto też pamiętać, że możesz mieć kilka różnych celów – i do każdego z nich osobny portfel. Na przykład jeden z myślą o wkładzie własnym na mieszkanie, inny na emeryturę, a jeszcze inny na większe zakupy za kilka lat. Takie podejście pomaga lepiej zarządzać ryzykiem i utrzymać porządek w finansach.

Ile można zyskać?

Spójrz na poniższą tabelę, która pokazuje, ile można odłożyć, inwestując co miesiąc konkretne kwoty przy dość ostrożnym założeniu średniorocznej stopy zwrotu wynoszącej 7%.

Wzrost kapitału przy regularnych miesięcznych wpłatach i rocznej stopie zwrotu 7%

Już nawet niewielkie, ale regularne wpłaty mogą dać zaskakujące efekty. Przy 7-procentowej rocznej stopie zwrotu, inwestując 200 zł miesięcznie, po 30 latach można uzbierać ponad 230 tysięcy złotych. Przy 500 zł to już niemal 600 tysięcy, a przy 2000 zł – ponad 2,3 miliona. To pokazuje, jak dużo daje czas i systematyczność.

Na starcie kariery, a tym bardziej jeszcze na studiach, znalezienie wolnych środków na inwestowanie może być wyzwaniem. Budżet bywa napięty, a bieżące potrzeby zawsze są pierwsze. Ale warto spróbować inwestować choćby symboliczne 100 zł miesięcznie. To dobry pierwszy krok – nie tylko po to, żeby zacząć budować kapitał, ale też by sprawdzić, jak reagujesz na zmienność rynku. Takie doświadczenie zaprocentuje, gdy w przyszłości zaczniesz inwestować większe kwoty.

Inwestuj też w siebie

Warto też pamiętać, że inwestowanie to nie tylko wrzucanie pieniędzy na konto maklerskie. Jedną z najlepszych inwestycji, zwłaszcza na początku drogi zawodowej, jest inwestowanie w siebie – w naukę, umiejętności i rozwój. Im więcej potrafisz i im lepszym specjalistą się stajesz, tym większa szansa, że Twoje zarobki z czasem będą rosły. A to bezpośrednio przekłada się na możliwości inwestycyjne.

Zobacz, jaka jest różnica między inwestowaniem 1000 zł a 2000 zł miesięcznie. Po trzydziestu latach przy tej samej stopie zwrotu (7% rocznie) różnica w zgromadzonym kapitale to niemal 1,2 mln zł, mimo że różnica w kapitale wpłaconym to 360 tysięcy. To pokazuje, że warto nie tylko inwestować regularnie, ale też dbać o to, żeby mieć z czego inwestować coraz więcej. Rozwijaj się, ucz, podnoś swoje kompetencje – to może być najlepszy sposób, żeby z czasem inwestować większe kwoty i szybciej budować finansową niezależność.

A jeśli chcesz poszerzać swoją wiedzę i lepiej zrozumieć świat inwestowania, zajrzyj na nasz magazyn Portu – regularnie publikujemy tam wartościowe treści, które pomagają stawiać coraz pewniejsze kroki w finansach

Konto Portu <26 – dobry start bez presji

Dla młodych, którzy chcą zacząć inwestować bez wysokich progów wejścia, bardzo dobrą opcją jest Konto Portu <26. Możesz zacząć już od 20 zł, bez konieczności regularnych wpłat. Wpłacasz wtedy, kiedy Ci pasuje – nie ma sztywnych terminów ani wymagań. Co istotne, opłaty są niższe o połowę, dzięki czemu większa część Twoich środków rzeczywiście pracuje na Twój cel. Nie znajdziesz tu żadnych ukrytych kosztów czy drobnych druków. Całość obsługujesz wygodnie przez aplikację, która pełni rolę Twojego osobistego centrum inwestycyjnego. To świetne rozwiązanie na start – bez presji, z pełną przejrzystością i możliwością budowania dobrych nawyków już od pierwszych kroków.

Podsumowanie

Inwestowanie wcale nie musi oznaczać dużych pieniędzy ani zaawansowanej wiedzy. Nie trzeba czekać na idealne warunki – najważniejsze to po prostu zacząć, najlepiej jak najwcześniej. Bo to właśnie czas jest Twoim największym sprzymierzeńcem.

Regularność, cierpliwość i działanie procentu składanego sprawiają, że nawet małe wpłaty mogą w dłuższej perspektywie zbudować realny kapitał. A zyskujesz nie tylko pieniądze – równie cenne jest doświadczenie, które pomoże Ci podejmować lepsze decyzje, gdy w grę wejdą większe kwoty.

Inwestowanie dla młodych to przede wszystkim szansa na zbudowanie finansowej niezależności z pomocą czasu i systematyczności – warto zacząć jak najwcześniej. Warto więc zrobić ten pierwszy krok już teraz. Nawet jeśli to będzie symboliczne 100 zł miesięcznie. Bo w inwestowaniu liczy się nie tylko ile wpłacasz, ale kiedy zaczniesz.

Najlepszy czas na rozpoczęcie inwestowania był wczoraj, drugi najlepszy jest dziś!

 

—————————————————————–

Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu niniejszego artykułu?

– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną, a Portu nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego.

– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.

– Inwestowanie na rynkach kapitałowych jest zawsze ryzykowne, a Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.

– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.

– Artykuł jest materiałem marketingowym.

Andrzej Gwiżdż
Andrzej Gwiżdż

Andrzej jest analitykiem rynków finansowych w Portu, licencjonowanym Doradcą Inwestycyjnym oraz zwolennikiem pasywnego inwestowania. Specjalizuje się w analizie rynków oraz tworzeniu materiałów edukacyjnych z zakresu inwestycji i finansów, które pomagają inwestorom lepiej zrozumieć świat finansów. Interesuje się również geopolityką i ekonomią. Poza pracą gra na perkusji w zespole muzycznym i uwielbia spędzać czas w górach.

Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu artykułu?

– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną, a Portu nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego.– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.– Niniejszy artykuł jest materiałem marketingowym.

Nowości ze świata finansów

Regularne podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata rynków finansowych i gospodarki. Bez spamu, obiecujemy.