Firmy technologiczne nie radzą sobie w tym roku najlepiej z powodu obaw o recesję, inflację, rosnące cła i niepewność gospodarczą. Co stoi za tymi spadkami i dlaczego nie jest to powód do paniki ani do pozbycia się swoich inwestycji?
Jeśli chodzi o akcje amerykańskie, ogólnie, od początku roku jest im pod górkę z kilku powodów. Spadki zaczęły się po tym, jak prezydent Donald Trump wprowadził nowe cła na import z Chin, Meksyku i Kanady. Te działania wywołały obawy o przyszłość globalnej gospodarki.
Tym samym głównym powodem wyprzedaży na rynkach jest strach, że nowe cła spowolnią wzrost gospodarczy i negatywnie wpłyną na firmy oraz konsumentów. Szczególnie akcje spółek z sektora technologicznego, finansowego i przemysłowego znalazły się pod silną presją, ponieważ inwestorzy obawiają się, że eskalacja wojny handlowej może prowadzić do niższych zysków tych firm, zmniejszenia liczby inwestycji i ogólnego osłabienia gospodarki.
Obawy o recesję
Niedawno Trump przyznał, że gospodarka USA może w tym roku wejść w recesję. Dodał, że pracuje nad transformacją gospodarczą prowadzącą do amerykańskiego dobrobytu, co może powodować turbulencje. Jego zdaniem będą one jednak krótkotrwałe. Mimo to, większość inwestorów na rynkach pozostaje sceptyczna wobec jego zapewnień, a indeksy giełdowe kontynuują spadki.
Eksperci z Wall Street muszą teraz zrewidowaćswoje prognozy dotyczące tego, że amerykańskie akcje będą jednym z największych zwycięzców tego roku. Wielu inwestorów zakładało, że wyjątkowa pozycja USA – wyraźna przewaga ekonomiczna i innowacje technologiczne – pomoże podtrzymać kolejny rok solidnego wzrostu akcji.
Oznaki spowolnienia wzrostu PKB oraz podważenie dominującej pozycji USA na rynku sztucznej inteligencji osłabiły wcześniejszy optymizm inwestorów. Zarówno indeks S&P 500, jak i technologiczny Nasdaq 100 straciły już ponad 10% względem swoich ostatnich szczytów, co formalnie oznacza wejście w fazę korekty. Choć indeksy zaczęły stopniowo odrabiać straty, wciąż znajdują się wyraźnie poniżej poziomów z początku roku — szczególnie dotyczy to Nasdaq, który pozostaje mocno pod kreską..
Podczas gdy siła amerykańskiej gospodarki jest wystawiana na próbę przez administrację Trumpa, inne kraje intensyfikują swoje działania na rzecz ożywienia swoich gospodarek. Chiny wprowadziły kolejne bodźce ekonomiczne, aby osiągnąć swój cel wzrostu gospodarczego. Natomiast Europa ogłosiła duże wydatki na wojsko i infrastrukturę. W efekcie rosnącej niepewności w Stanach Zjednoczonych oraz poprawiających się perspektyw ożywienia gospodarczego w UE, kapitał przepływa z amerykańskich rynków głównie w kierunku rynków europejskich.
Amerykańskie indeksy zniwelowały swoje zyski od wyborów prezydenckich i są teraz poniżej poziomów sprzed wyborów, co w porównaniu z wieloma globalnymi konkurentami wskazuje na relatywną słabość tego rynku. Inwestorzy w dużej mierze ignorowali wybuchowe obietnice polityczne Trumpa, w tym jego zamiar nałożenia agresywnych ceł na głównych partnerów handlowych USA, wierząc, że były to jedynie taktyki negocjacyjne, które nie zostaną wdrożone.
Cła Trumpa zaszkodziły również dotychczas dynamicznemu rynkowi akcji spółek zajmujących się sztuczną inteligencją. Sama tylko Nvidia straciła od swojego styczniowego szczytu ponad 1 miliard dolarów wartości rynkowej. Natomiast spółki z grupy Magnificent Seven (7 największych spółek technologicznych na świecie) – Alphabet, Amazon, Apple, Microsoft, Nvidia i Tesla – odnotowały w tym roku spadki, wyjątkiem była Meta (Facebook). Jednak za te gorsze wyniki nie można obwiniać jedynie nowej administracji w Białym Domu. Spadki gigantów wynikają również z bardzo wysokich oczekiwań inwestorów oraz wyższego średniego poziomu wyceny w porównaniu do reszty firm z S&P 500.
Niepewność gospodarcza i obawy o inflację
Rynek z niecierpliwością oczekiwał marcowej decyzji Rezerwy Federalnej w sprawie stóp procentowych. Konsensus rynkowy zakładał, że Fed pozostawi stopy na niezmienionym poziomie (co okazało się prawdą), a pierwszych obniżek można spodziewać się dopiero w czerwcu lub lipcu. Decydenci analizują obecnie wpływ prowadzonej polityki handlowej administracji na kondycję gospodarki oraz sytuację konsumentów. Pewne uspokojenie przyniosły jednak ostatnie dane o inflacji, która okazała się niższa od oczekiwań rynkowych. Taki odczyt poprawił nastroje inwestorów i wzmocnił przekonanie, że Fed może zacząć łagodzenie polityki monetarnej w najbliższych miesiącach.
Wątpliwości dotyczące siły amerykańskiej gospodarki dodatkowo podsyciły jednak ostatnie dane o sprzedaży detalicznej, która wzrosła w lutym zaledwie o 0,2% miesiąc do miesiąca, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 0,6%. Co więcej, dane za styczeń zostały skorygowane w dół – z -0,9% do -1,2%. Takie odczyty pogłębiają obawy o spowolnienie konsumpcji, która do tej pory stanowiła jeden z głównych filarów wspierających amerykańską gospodarkę.
Niektóre firmy już otwarcie oznajmiły, że rosnące cła i spadające zaufanie konsumentów mogą negatywnie wpłynąć na ich zyski i doprowadzić do stagnacji sprzedaży w tym roku. Importerzy z Chin i Meksyku przestrzegają, że Amerykanie prawdopodobnie odczują wzrost cen, ponieważ detaliści przeniosą wyższe koszty importu na klientów.
Niemniej jednak, sektor technologiczny, który jest bardziej wrażliwy na koszt kapitału może w najbliższych miesiącach skorzystać na perspektywie obniżek stóp procentowych. Jeszcze niedawno rynek zakładał jedną obniżkę stóp w tym roku, obecnie wycenia ich już trzy. Wraz z rosnącą niepewnością i obawami o recesję, technologia może ponownie przyciągnąć uwagę inwestorów jako beneficjent łagodniejszej polityki monetarnej.
Spadki to naturalna część inwestowania
Historia pokazuje, że spadki i wahania na rynkach są normalne. W długim okresie rynki rosną, a korekty dają możliwość kupowania aktywów po niższych cenach. Najlepszą strategią jest unikanie spekulacji, trzymanie się swojego planu i regularne inwestowanie. Inwestorzy, którzy próbują przewidywać spadki i dostosowywać do nich swoją strategię, często osiągają gorsze wyniki niż ci, którzy pozostają konsekwentni. Największym błędem inwestycyjnym jest próba „timingu rynkowego„. W rzeczywistości jednak, niemal nikomu nie udaje się precyzyjnie trafiać w idealny moment na kupno i sprzedaż, co może prowadzić do utraty potencjalnych zysków.
Kluczem do sukcesu jest długoterminowe inwestowanie. Nawet jeśli, główne spółki technologiczne, które przez ostatnie dwa lata napędzały rynek, tracą na wartości, nie ma powodów do paniki – to naturalna korekta, która prędzej czy później musiała nastąpić po okresie silnych wzrostów.
Nasze portfele są dobrze zdywersyfikowane i obejmują nie tylko rynek amerykański, ale także inne regiony i klasy aktywów, co pomaga łagodzić ewentualne spadki. W długim okresie nadal wierzymy w siłę amerykańskiego rynku, dlatego na razie nie zmieniamy składu naszych portfeli. Musimy pamiętać, że w USA działają największe i najsilniejsze firmy na świecie, o globalnym zasięgu i przemyślanych modelach biznesowych.
W inwestowaniu obowiązuje prosta zasada: „panika jest największym wrogiem inwestora”. Najlepsza strategia to unikanie pochopnych decyzji i trzymanie się planu, ponieważ w długim okresie rynek nagradza tych, którzy są cierpliwi.
—————————-
Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu niniejszego artykułu?
– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną.
– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zwrotów.
– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.
– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji na rynkach kapitałowych.
– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni lub czy np. inwestowanie tematyczne jest dla Ciebie? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.
– Niniejszy artykuł jest materiałem marketingowym.
Portu powstało, by umożliwić Ci jak najlepiej zarządzać finansami. Budujemy miejsce, w którym możesz pomnażać swoje wolne środki. A wszystko to bez zmartwień i w łatwy sposób.
Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu artykułu?
– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną, a Portu nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego.– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.– Niniejszy artykuł jest materiałem marketingowym.


