Ile oszczędzać, a ile inwestować? Jeśli ktoś zadaje sobie to pytanie, oznacza to, że jest już osobą w dużym stopniu świadomą finansowo. W Polsce niestety wiele osób nawet nie zadaje sobie tego pytania, a wybiera „bezpieczniejsze” oszczędzanie, przez co traci wiele potencjalnych korzyści płynących z inwestowania.
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie ani jednej proporcji odpowiedniej dla każdego. Wiele zależy od wysokości dochodów i wydatków, stabilności zatrudnienia, akceptowanego ryzyka czy tego, czy mamy już zbudowaną poduszkę finansową.
Ogólna zasada, którą warto zaznaczyć na początku, jest taka, że jeśli nie masz jeszcze poduszki finansowej, najpierw przeznacz większość lub całość odkładanej kwoty na jej budowę. Gdy zgromadzisz równowartość 3-6 miesięcy podstawowych wydatków, większą część długoterminowych nadwyżek możesz przeznaczać na inwestowanie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- czym różni się oszczędzanie od inwestowania,
- ile procent pensji warto odkładać,
- kiedy lepiej oszczędzać, a kiedy inwestować,
- jak duża powinna być poduszka finansowa,
- jak horyzont inwestycyjny wpływa na podział środków,
- dlaczego w długim terminie inwestowanie może skuteczniej pomnażać kapitał niż oszczędzanie.
Oszczędzanie a inwestowanie – czym się różnią?
Oszczędzanie i inwestowanie często są traktowane jak zamienne pojęcia. W rzeczywistości pełnią jednak inne funkcje.
Oszczędzanie to odkładanie pieniędzy na później. Polega na wydawaniu mniej, niż się zarabia, aby zgromadzić środki na przyszłe cele. Środki lokowane są najczęściej w relatywnie bezpiecznych i płynnych rozwiązaniach, takich jak gotówka, konto oszczędnościowe, lokata bankowa lub Rezerwa Inwestycyjna.
Inwestowanie, podobnie jak oszczędzanie, wiąże się z rezygnacją z bieżącej konsumpcji na rzecz przyszłych wydatków. Celem inwestowania, w odróżnieniu od oszczędzania, jest taka alokacja środków, aby osiągnąć realny zysk i wzrost wartości kapitału.
Inwestowanie polega na zakupie aktywów takich jak akcje, obligacje, ETF-y czy nieruchomości, które mają potencjał do generowania dochodu w przyszłości. Inwestowanie wiąże się też z koniecznością zaakceptowania większej zmienności i ryzyka inwestycyjnego. Wartość inwestycji może okresowo spadać, ale w długim terminie inwestor otrzymuje szansę na osiągnięcie wyższej stopy zwrotu niż w przypadku tradycyjnych produktów oszczędnościowych.
Inwestowanie to nie opcja, to konieczność
Warto też zaznaczyć, że aby zachować wysoką jakość życia na emeryturze, inwestowanie nie jest dzisiaj opcją, lecz koniecznością. Choć emerytury naszych rodziców czy dziadków są często niskie, zazwyczaj stanowią ponad 50% ich ostatniej pensji. Jeśli masz teraz 20 czy 30 lat, niektóre szacunki mówią, że stopa zastąpienia spadnie nawet poniżej 20%.
Jak wynika z raportu „Jak zatroszczyć się o zabezpieczenie na starość osób o niskich dochodach?”, przygotowanego przez Jarosława Oczkę z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, do 2060 roku relacja emerytury do ostatniego wynagrodzenia może obniżyć się do 28,7%, jeśli wiek emerytalny wynosiłby 67 lat. Przy utrzymaniu obecnych progów, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, stopa zastąpienia może spaść nawet do 18,7%.
Wyobraź sobie sytuację, w której nagle musisz żyć za jedną piątą swojej ostatniej pensji bez własnych oszczędności – może być ciężko. Dlatego tak ważne jest, aby oszczędności na emeryturę budować poprzez inwestowanie.
Ile procent pensji oszczędzać i ile inwestować miesięcznie?
Jak wspomniałem we wstępie, nie ma jednej uniwersalnej zasady, a czynników determinujących, ile będziemy oszczędzać, a ile inwestować, jest wiele.
W internecie można znaleźć dosyć prostą zasadę 50/30/20. Zasada ta mówi, że 50% dochodów przeznaczamy na bieżące wydatki, 30% na wydatki uznaniowe, a 20% na oszczędzanie i inwestowanie.
Zasada ta nie mówi, ile oszczędzać, a ile inwestować. Może być jednak dobrym punktem startowym, aby zobaczyć, ile w ogóle możemy przeznaczyć na te cele i jak podzielić miesięczny budżet. W tym celu warto przez kilka miesięcy prowadzić budżet domowy, aby sprawdzić, jaki procent dochodów musimy przeznaczyć na wydatki, których nie możemy ograniczyć, następnie na wydatki uznaniowe, a potem ewentualnie poszukać oszczędności. Na końcu możemy zobaczyć, ile nam zostaje i ile jesteśmy w stanie odkładać miesięcznie. W zależności od sytuacji danej osoby podział może wynosić 80/15/5 lub 40/10/50.
Gdy już mamy wygospodarowaną kwotę, którą jesteśmy w stanie odkładać, warto zastanowić się, jak rozdzielić ją między oszczędzanie a inwestowanie.
Kiedy oszczędzać, a kiedy inwestować?
Jako ludzie mamy tendencję do tego, że gdy napalimy się na daną rzecz, chcemy robić ją od razu. Podobnie bywa z inwestowaniem. Czasem takie decyzje mogą wyjść nam na dobre, jednak w przypadku inwestowania warto podejść do tego systemowo.
Poduszka finansowa – ile powinna wynosić i gdzie ją trzymać?
Pierwszą rzeczą, o którą należy zadbać przed zainwestowaniem swoich środków, jest zbudowanie finansowej poduszki bezpieczeństwa. Zadaj sobie pytanie: czy jeśli nagle stracisz wszystkie źródła dochodu, Twoje oszczędności pozwolą Ci się utrzymać dłużej niż trzy miesiące?
Jeśli nie masz takiej poduszki, wtedy 100% oszczędzasz, a 0% inwestujesz aż do momentu, gdy uzbierasz wystarczającą kwotę. Poduszka finansowa powinna pokrywać 3-6 miesięcy podstawowych wydatków. Aby wiedzieć, jaka to kwota, pomocny będzie wspomniany już budżet domowy.
Środki te powinny być łatwo dostępne. Może to być gotówka, ale lepiej, żeby pieniądze stanowiące poduszkę finansową również na siebie pracowały. Trzymanie środków w gotówce oznacza szybszą utratę ich wartości nabywczej przez działanie inflacji.
Jednym z miejsc, w których można przechowywać poduszkę finansową, jest nasza Rezerwa Inwestycyjna. To najbardziej konserwatywny produkt na Portu. W jej skład wchodzi oprocentowana gotówka, a wysokość naliczanych odsetek zależy od stopy depozytowej NBP. Wypłatę środków możesz zlecić w dowolnym momencie. Jest to rozwiązanie skrojone właśnie do takich celów.
Ile oszczędzać, a ile inwestować w zależności od horyzontu?
Po zbudowaniu poduszki finansowej można, a nawet trzeba przejść do inwestowania. Jednym z najważniejszych kryteriów przy doborze składu portfela inwestycyjnego jest czas. W tym celu warto podzielić nasze cele na te z horyzontem do 3 lat, od 3 do 7 lat, od 7 do 10 lat i powyżej 10 lat.
Rynek akcyjny, chociaż nieprzewidywalny w krótkim terminie, historycznie w długim okresie rośnie. Dlatego im dłuższy horyzont inwestycyjny, tym więcej akcji powinno znaleźć się w portfelu. Poniżej znajduje się tabela, w której na podstawie danych historycznych policzyłem, jak kształtowało się prawdopodobieństwo straty na amerykańskim rynku akcyjnym w zależności od horyzontu inwestycyjnego.
Przedstawione dalej proporcje mają charakter orientacyjny. Ostateczny podział między oszczędzanie a inwestowanie zależy również od akceptowanego ryzyka, stabilności dochodów i elastyczności danego celu.
Cel do 3 lat
Jeśli będziemy potrzebować środków w ciągu 3 lat, np. na samochód, wkład własny, wakacje czy organizację wesela, priorytetem powinno być bezpieczeństwo. Z tabeli wynika, że średnio co czwarty roczny rok na rynku akcyjnym kończył się stratą. Natomiast w horyzoncie 3 lat historyczne prawdopodobieństwo straty spadało do 15%. Jest to jednak wciąż na tyle wysokie ryzyko, że nie warto inwestować dużej części środków na rynku akcyjnym.
Jeśli dopuszczamy pewien poziom ryzyka, możemy 10-30% środków ulokować na rynku akcyjnym, mając świadomość, że na tej części portfela możliwa jest strata. Pozostałą część lepiej oszczędzać w mniej zmiennych instrumentach.
Cel za 3-7 lat
Jest to już na tyle długi okres, że potencjał rynku akcji robi się spory. Z tabeli wynika, że średnia skumulowana stopa zwrotu dla 7-letniego horyzontu wynosiła 114%, co oznaczało ponad dwukrotny wzrost kapitału. Z drugiej strony prawdopodobieństwo straty jest na tyle duże, aby nie lokować 100% środków w akcje. Dla horyzontu 3 i 7 lat wynosiło ono odpowiednio 15% i 7%.
Ile oszczędzać, a ile inwestować w takim horyzoncie, zależy jednak od tego, czy termin realizacji celu jest elastyczny. Jeżeli pieniądze będą potrzebne w konkretnym dniu, lepiej ograniczyć ryzyko. Jeżeli zakup można przesunąć o rok lub dwa, większe wahania mogą być łatwiejsze do zaakceptowania.
Jeśli termin jest elastyczny, możemy rozważyć zainwestowanie około 50% środków. Może to być mniej lub więcej w zależności od tego, czy horyzont jest bliższy trzem czy siedmiu latom, oraz od naszego stosunku do ryzyka.
Cel za 7-10 lat
Jest to już na tyle długi okres, żeby większość odkładanych środków inwestować. Średnia skumulowana stopa zwrotu dla okresu 10 lat wynosiła 200%. Oznacza to, że 10 tys. zł zainwestowane na 10 lat rosło średnio do 30 tys. zł. W najlepszym okresie mogło to być nawet ponad 62 tys. zł. Trudno znaleźć inne miejsce do lokowania środków, które dawałoby takie stopy zwrotu. Prawdopodobieństwo straty w takim terminie również mocno spadało i historycznie wynosiło od 5% do 7%.
Przy tym horyzoncie można rozważyć inwestowanie około 50-80% i oszczędzanie 20-50% środków.
Horyzont powyżej 10 lat
Przy takim horyzoncie trudno znaleźć argumenty, aby nie inwestować środków. W historii rynku amerykańskiego nie było takiego 20-letniego okresu, aby stopy zwrotu, z uwzględnieniem wypłacanych dywidend, były ujemne. Mało tego, jeśli ktoś miał ogromnego pecha, zainwestował w najgorszym czasie i trzymał środki przez 20 lat, to i tak zyskał 60%. Średnio kapitał w tym okresie rósł prawie ośmiokrotnie. Jeśli jesteście ciekawi, skąd wynikają te wzrosty na rynku akcji, odsyłam do artykułu „Dlaczego akcje rosną w długim terminie”.
Jeśli nawet miałaby się pojawić taka sytuacja, że rynek akcyjny za 20 lat będzie niżej niż obecnie, uwierzcie mi, wartość portfela inwestycyjnego będzie prawdopodobnie naszym najmniejszym zmartwieniem.
Dlatego w długim terminie warto korzystać z potencjału, jaki daje rynek akcyjny, i inwestować 80-100% środków, a oszczędzać 0-20%.
Różnica między oszczędzaniem a inwestowaniem w praktyce
Porównajmy, jak w praktyce wyglądały efekty regularnego oszczędzania i inwestowania w ostatnich 26 latach. Załóżmy, że w 2000 roku dwie osoby zaczęły odkładać taką samą kwotę. Pierwsza z nich regularnie inwestowała na amerykańskim rynku akcji, natomiast druga oszczędzała pieniądze na lokatach bankowych.
Osoba inwestująca nie miała łatwego startu. Rozpoczęła na fali internetowego boomu, tuż przed pęknięciem bańki internetowej, a kilka lat później jej portfel ponownie mocno ucierpiał podczas globalnego kryzysu finansowego. Mimo to nie zraziła się i konsekwentnie inwestowała dalej. W efekcie kryzysów, od listopada 2000 roku do sierpnia 2011 roku wartość jej portfela inwestycyjnego pozostawała niższa niż suma wpłaconych środków.
Długi termin ostatecznie wynagrodził jednak cierpliwość w inwestowaniu. Na koniec analizowanego okresu wartość portfela inwestycyjnego zbliżyła się do 800 tys. zł. Dla porównania osoba, która przez cały ten czas jedynie oszczędzała na lokatach, zgromadziła około 220 tys. zł, przy łącznym wpłaconym kapitale wynoszącym około 160 tys. zł.
Przykład ten pokazuje podstawową różnicę między oszczędzaniem a inwestowaniem. Oszczędzanie zapewnia większą stabilność i przewidywalność, natomiast inwestowanie wiąże się z okresowymi spadkami, ale w długim terminie oferuje znacznie wyższy potencjał wzrostu kapitału.
Kilka portfeli inwestycyjnych na różne cele
W życiu mamy różne cele. Z jednej strony możemy odkładać pewną kwotę miesięcznie wakacje czy nowy samochód. Z drugiej strony w tym samym czasie chcemy budować portfel z myślą o emeryturze. Warto nie mieszać tych środków i nie wrzucać ich do jednego portfela. Warto w tym celu założyć kilka portfeli gdzie np. jeden będzie defensywny i środki ulokujemy w bezpieczne aktywa. W innym portfelu możemy lokować środki z myślą o emeryturze.
W Portu dajemy możliwość inwestowania na różne cele poprzez różne portfele. Dodatkowo, cały proces inwestowania można zautomatyzować, dzięki czemu nie musisz poświęcać czasu na dostosowywaniu wag w każdym portfelu. Oprócz tego możesz włączyć funkcję rozsądnego obniżania ryzyka. Funkcja ta automatycznie zmniejsza udział zmiennych aktywów wraz zbliżaniem się do końca horyzontu inwestycyjnego.
Jak inwestować bezpiecznie?
Jak wynika z definicji, inwestowanie nie może być w 100% bezpieczne. Inwestowanie zawsze wiąże się z pewnym poziomem ryzyka. Ważne jest jednak, aby to ryzyko inwestycyjne ograniczać i maksymalizować przy tym oczekiwaną stopę zwrotu. Nie będę tutaj rozwijał kwestii zarządzania portfelem oraz zarządzania ryzykiem. Zagadnienia te są rozwinięte w osobnych, podlinkowanych artykułach, więc warto w wolnej chwili je przeczytać.
Bezpieczne inwestowanie to również świadome inwestowanie. Warto wiedzieć, w co inwestujesz, dywersyfikować inwestycje i nie próbować łapać dołków. Historycznie najskuteczniejsze było inwestowanie pasywne. Tak naprawdę im nudniejsze inwestowanie, tym większa szansa na sukces i mniejsze prawdopodobieństwo popełnienia kosztownych błędów.
Podsumowanie: ile oszczędzać, a ile inwestować?
Odpowiadając na tytułowe pytanie „ile oszczędzać, a ile inwestować?”, nie ma jednej uniwersalnej proporcji dla każdego. Jeżeli jednak mamy już poduszkę finansową, stabilne dochody, długi horyzont oraz odpowiednią tolerancję na ryzyko, warto jak największą część kolejnych nadwyżek przeznaczać na inwestowanie. Oszczędzanie przede wszystkim chroni kapitał i zapewnia płynność, natomiast inwestowanie daje szansę na realne pomnażanie majątku i wyprzedzenie inflacji w długim terminie.
Załóż konto na Portu, wybierz rozwiązanie dopasowane do swoich potrzeb i zacznij budować swój portfel już dziś.
FAQ
Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu artykułu?
– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną, a Portu nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego.
– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.
– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.
– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.
– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.
– Niniejszy artykuł jest materiałem marketingowym.
Andrzej jest analitykiem rynków finansowych w Portu, licencjonowanym Doradcą Inwestycyjnym oraz zwolennikiem pasywnego inwestowania. Specjalizuje się w analizie rynków oraz tworzeniu materiałów edukacyjnych z zakresu inwestycji i finansów, które pomagają inwestorom lepiej zrozumieć świat finansów. Interesuje się również geopolityką i ekonomią. Poza pracą gra na perkusji w zespole muzycznym i uwielbia spędzać czas w górach.

