Jeszcze na początku 2025 roku oprocentowanie lokat bankowych i detalicznych obligacji skarbowych przyciągało oszczędzających. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Gospodarka stopniowo wraca do równowagi po okresie pandemicznych zaburzeń, a wraz z tym zmienia się także otoczenie dla inwestorów i oszczędzających, w którym inwestowanie przy niskich stopach procentowych staje się coraz większym wyzwaniem.
W czasie pandemii i bezpośrednio po niej rządy na całym świecie zdecydowały się na bezprecedensowe wsparcie gospodarki. Do systemu finansowego trafiły ogromne ilości taniego pieniądza, co pomogło ograniczyć skutki kryzysu, ale miało też swoją cenę. Wysoka inflacja stała się problemem globalnym, a odpowiedzią na nią był szybki cykl podwyżek stóp procentowych. Narodowy Bank Polski również podążył tą ścieżką, podnosząc stopy, aby ograniczyć ilość pieniądza w obiegu, schłodzić popyt i zachęcić do oszczędzania.
Dziś inflacja jest już w dużej mierze opanowana, a Rada Polityki Pieniężnej rozpoczęła cykl luzowania polityki monetarnej. W 2025 roku stopy procentowe były obniżane kilkukrotnie i wiele wskazuje na to, że w 2026 roku ten proces może być kontynuowany. Dla oszczędzających oznacza to jedno – niskie oprocentowanie lokat i coraz mniej atrakcyjne warunki na rynku obligacji skarbowych stają się nową normą.
W efekcie coraz więcej osób zadaje sobie pytania, dlaczego oprocentowanie lokat spada, dlaczego obligacje płacą coraz mniej i gdzie w takich warunkach lokować kapitał. W tym artykule przyjrzymy się, jak wygląda inwestowanie przy niskich stopach procentowych, jakie aktywa historycznie radziły sobie w środowisku taniego pieniądza oraz jak podejść do budowy portfela, gdy „bezpieczne” formy oszczędzania przestają spełniać swoją rolę.
Czy niskie oprocentowanie lokat powinno nas martwić?
Absolutnie nie! Niskie oprocentowanie lokat czy detalicznych obligacji skarbowych to jedna z niewielu mniej przyjemnych konsekwencji obecnej sytuacji makroekonomicznej. Aktualny cykl obniżek stóp procentowych jest odpowiedzią na proces dezinflacji, a nie na słabnącą gospodarkę. To ważna różnica, bo oznacza, że wzrost cen wyhamował, a nasze oszczędności są dziś znacznie wolniej „zjadane” przez inflację niż jeszcze kilka lat temu.
Warto też zwrócić uwagę, że mimo spadających stóp procentowych realna stopa procentowa, czyli oprocentowanie pomniejszone o inflację, od niemal dwóch lat pozostaje dodatnia. W praktyce oznacza to, że lokaty, obligacje detaliczne czy Rezerwa Inwestycyjna w Portu, których oprocentowanie zależy od poziomu stóp procentowych, oferują stopę zwrotu wyższą niż inflacja. Przykładowo, jeśli oprocentowanie rezerwy inwestycyjnej wynosi 2,75%, a inflacja 2,5%, kapitał zachowuje swoją realną wartość nabywczą.
Dla porównania, na początku 2023 roku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Inflacja sięgała wtedy 18,4%, podczas gdy oprocentowanie lokat oscylowało wokół 6%. Oznaczało to realną stratę rzędu ponad 12%, a po uwzględnieniu podatku od zysków kapitałowych była ona jeszcze większa.
Niskie stopy procentowe działają jak tlen dla gospodarki. Gdy banki centralne podnosiły stopy procentowe, koszt finansowania gwałtownie rósł, co w praktyce oznaczało „odcinanie tlenu” firmom i ograniczanie ich możliwości rozwoju. W obecnym otoczeniu przedsiębiorstwa znów mogą taniej się zadłużać i przeznaczać środki na inwestycje, rozwój oraz tworzenie nowych miejsc pracy. To z kolei sprzyja wzrostowi PKB, zwiększa wpływy budżetowe i obniża koszty obsługi długu publicznego.
Dla przeciętnego gospodarstwa domowego niskie stopy procentowe oznaczają niższe raty kredytów i realną ulgę dla budżetu. Wiele osób, które wcześniej nie mogły sobie pozwolić na finansowanie zakupu mieszkania czy domu, dziś zyskuje taką możliwość.
Zmiany stóp procentowych powodują również przepływ kapitału między różnymi klasami aktywów. Zrozumienie tego mechanizmu jest kluczowe dla inwestorów, bo pozwala uniknąć lokowania środków w instrumenty, które w danym momencie są najmniej atrakcyjne. W kolejnej części sprawdzimy, w jakie instrumenty inwestowanie w czasach niskich stóp procentowych ma największy sens.
Które aktywa zyskują na niskich stopach procentowych?
Niskie stopy procentowe oznaczają tańsze finansowanie dla firm i sprzyjają szybszemu rozwojowi gospodarki. Akcje, jako udziały w przedsiębiorstwach, są więc naturalnym beneficjentem takiego otoczenia. W środowisku taniego pieniądza spółkom łatwiej realizować inwestycje, zwiększać skalę działalności i poprawiać wyniki, co z kolei przekłada się na wzrost ich wycen na rynku kapitałowym.
Akcje i mechanizm dyskontowania
Niższy koszt kapitału w szczególny sposób wspiera spółki, które w większym stopniu korzystają z finansowania dłużnego. Gdy rozpoczyna się cykl obniżek stóp procentowych, kapitał często zaczyna płynąć w stronę mniejszych firm, co dobrze widać na przykładzie indeksu Russell 2000, skupiającego amerykańskie spółki o niższej kapitalizacji.
Nie oznacza to jednak, że na niskich stopach zyskują wyłącznie firmy finansujące się kredytem. Dużymi beneficjentami są również spółki wzrostowe, które opierają rozwój głównie na kapitale własnym i w niewielkim stopniu korzystają z długu. Kluczową rolę odgrywa tu mechanizm dyskontowania przyszłych przepływów pieniężnych.
Wycena takich firm w dużej mierze zależy od oczekiwanych zysków w przyszłości. Im niższa stopa dyskontowa, która zwykle jest powiązana ze stopami procentowymi, tym wyższa bieżąca wartość tych przyszłych przepływów, a tym samym wyższa cena akcji. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku zmiany narracji rynkowej lub pojawienia się sygnałów przyszłych podwyżek stóp, to właśnie spółki najbardziej „napompowane” tanim pieniądzem mogą reagować najsilniejszymi spadkami. Dlatego dywersyfikacja portfela pozostaje kluczowa niezależnie od fazy cyklu.
Aktywa ryzykowne i rynki rozwijające się
Środowisko niskich stóp procentowych sprawia, że kapitału na rynku jest więcej, a jednocześnie bezpieczne formy lokowania pieniędzy stają się mniej atrakcyjne. W efekcie część inwestorów zaczyna szukać wyższych stóp zwrotu w bardziej ryzykownych aktywach.
Poza akcjami większym zainteresowaniem cieszą się w takich warunkach nieruchomości, kryptowaluty, metale szlachetne, takie jak złoto czy srebro, a także inne inwestycje alternatywne. Nie oznacza to jednak, że spadek stóp procentowych gwarantuje zyski na tych rynkach. Aktywa takie jak kryptowaluty czy metale szlachetne są silnie uzależnione od sentymentu inwestorów i narracji rynkowej, a zmiana nastrojów może prowadzić do spadków nawet w środowisku taniego pieniądza. Na tych rynkach jest po prostu więcej kapitału spekulacyjnego niż na rynku akcyjnym.
Na niskich stopach procentowych często korzystają również rynki rozwijające się. Kapitał z krajów rozwiniętych, gdzie oprocentowanie jest niskie, szuka atrakcyjnych stóp zwrotu tam, gdzie stopy procentowe pozostają relatywnie wyższe. Wiąże się to jednak z większym ryzykiem.
Czego unikać przy niskich stopach procentowych?
Gdy zniechęceni niskim oprocentowaniem lokat zaczynamy szukać alternatyw dla naszego kapitału, warto uważać na kilka typowych pułapek. Środowisko niskich stóp procentowych sprzyja inwestowaniu, ale tylko wtedy, gdy podejmujemy świadome decyzje.
Często w takiej sytuacji pierwszym krokiem jest wizyta u doradcy klienta w banku. Niestety, czy to z powodu prowizji, czy z braku pełnej wiedzy, doradca nie zawsze kieruje się w pełni interesem klienta. W efekcie często proponowane są różnego rodzaju fundusze, w tym fundusze długoterminowych obligacji skarbowych. Gdy stopy procentowe „uklepują dno”, taka inwestycja może być znacznie bardziej ryzykowna, niż się wydaje, mimo że bywa przedstawiana jako bezpieczna.
Dodatkowo inwestorom często pokazywane są historyczne wyniki tych funduszy z okresu, gdy stopy procentowe spadały i ceny obligacji rosły. Faktem jest, że w trakcie obniżek stóp takie fundusze potrafią przynosić solidne zyski. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy cykl dobiega końca, a dalsze obniżki stóp procentowych nie są już pewne. Przy bardzo niskim poziomie stóp, jak miało to miejsce przed pandemią, rośnie prawdopodobieństwo ich przyszłego wzrostu, a wtedy ceny obligacji długoterminowych mogą spadać, generując istotne straty. Odwrotną zależność między ceną obligacji a poziomem stóp procentowych dobrze pokazuje wykres poniżej.
Kolejną pułapką jest trzymanie zbyt dużej ilości gotówki na nieoprocentowanym koncie lub w „w skarpecie”. Nawet w środowisku niskiej inflacji pieniądz z roku na rok traci na wartości. Przy inflacji zgodnej z celem NBP, czyli 2,5%, osoba trzymająca 100 tys. zł na nieoprocentowanym koncie realnie traci około 2,5 tys. zł rocznie. Dlatego poza finansową poduszką bezpieczeństwa warto rozważyć inwestowanie nadwyżek zamiast biernego przetrzymywania środków.
Ostrożność warto zachować także wobec aktywów spekulacyjnych, takich jak memowe akcje czy kryptowaluty. Ich ceny często napędzane są narracją i tanim pieniądzem, a nie realną wartością. W takich warunkach łatwo ulec wrażeniu, że szybkie zyski są czymś normalnym. W praktyce może to prowadzić do wpadnięcia w schematy typu pump and dump (sztuczne podbicie ceny, sprzedaż z zyskiem i zostawienie innych ze stratą) i utraty oszczędności.
Jeśli decydujemy się na inwestowanie w pojedyncze spółki zamiast całego rynku poprzez ETF-y, kluczowa jest rzetelna analiza fundamentalna. Decyzje podejmowane pod wpływem emocji w środowisku niskich stóp procentowych potrafią być szczególnie kosztowne.
Inwestowanie przy niskich stopach procentowych
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, jak inwestować przy niskich stopach procentowych. Choć historia pokazuje, że jedne aktywa w takim środowisku radzą sobie lepiej, a inne gorzej, przy budowie portfela kluczowe jest uwzględnienie własnego podejścia do ryzyka oraz horyzontu inwestycyjnego. Poniżej przedstawiam przykładowe strategie w zależności od czasu trwania inwestycji.
Inwestycje krótkoterminowe (1-3 lata)
To na tyle krótki okres, że możliwości podejmowania ryzyka są mocno ograniczone. W przypadku spadków na rynku akcji horyzont 1-3 lat może nie wystarczyć, aby rynek zdążył odrobić straty. Jeśli inwestujemy środki, które będą nam potrzebne w niedalekiej przyszłości, musimy zaakceptować, że potencjalne zyski będą raczej symboliczne. Nie istnieją cudowne inwestycje dające szybki i pewny zysk, a jeśli ktoś nam takie oferuje, powinna zapalić się czerwona lampka.
Nie oznacza to jednak, że pieniądze powinny leżeć bezczynnie na koncie. Można szukać promocyjnych lokat lub rozważyć bardziej elastyczną Rezerwę Inwestycyjną. Alternatywą może być również fundusz krótkoterminowych obligacji skarbowych, z naciskiem na „krótkoterminowych”! Tego typu fundusze są znacznie mniej wrażliwe na zmiany stóp procentowych a więc ryzyko straty jest ograniczone, co widać na powyższym wykresie (zielona linia).
Jeśli jesteśmy w stanie zaakceptować większą zmienność, a nasz horyzont jest bliższy trzech lat, można rozważyć włączenie niewielkiej części akcyjnej do portfela, na przykład na poziomie 10-20%. Taki udział akcji daje większy potencjał wzrostu, przy jednoczesnym zachowaniu względnej stabilności całego portfela.
Inwestycje średnioterminowe (3-10 lat)
Przy średnim horyzoncie inwestycyjnym można już zaakceptować większą zmienność portfela. Im dłuższy horyzont inwestycyjny, tym większy może być udział akcji, ponieważ rynek ma szansę odrobić okresowe spadki. W takim przypadku trzymanie kapitału na nisko oprocentowanych kontach oznaczałoby niewykorzystanie jego potencjału.
Kilkuletni horyzont pozwala w pełni wykorzystać zarówno efekt procentu składanego, jak i potencjał rynku akcji. Przy historycznie umiarkowanych stopach zwrotu rynku akcji kapitał w perspektywie zbliżonej do dziesięciu lat ma szansę znacząco wzrosnąć, a nawet się podwoić. Dlatego w przedziale od trzech do dziesięciu lat naturalnym rozwiązaniem są globalne ETF-y oraz większa ekspozycja na akcje (np 40-80%). Wraz z wydłużaniem horyzontu udział części akcyjnej może się zwiększać, natomiast im bliżej końca inwestycji, tym bardziej uzasadnione staje się stopniowe przesuwanie środków w kierunku stabilniejszych instrumentów.
Inwestycje długoterminowe (10+ lat)
Przy długim horyzoncie inwestycyjnym kapitał powinien dla nas pracować, a najłatwiej to zrobić poprzez inwestowanie pasywne. Trzymanie pieniędzy przez wiele lat na nisko oprocentowanych lokatach wiąże się z wysokim ryzykiem realnej straty, nawet przy umiarkowanej inflacji. Historia pokazuje, że w długim okresie to rynek akcyjny najlepiej chronił wartość oszczędności i pozwalał ją realnie pomnażać.
Choć w ostatnich latach nie brakowało silnych załamań rynku, zarówno w czasie pandemii, jak i w okresach podwyższonej niepewności geopolitycznej, to właśnie akcje w długim terminie najlepiej sprawdzały się jako sposób na budowanie kapitału. Wraz z wydłużaniem horyzontu rośnie szansa na realny zysk, a znaczenie części akcyjnej w portfelu staje się coraz większe.
Dla bardziej ostrożnych, obawiających się spadków na rynku akcji inwestorów, sensowne może być utrzymywanie części portfela w stabilniejszych aktywach. Taki bufor ogranicza wahania wartości portfela, pomaga spokojniej przetrwać okresy spadków i daje możliwość dokupienia aktywów po niższych cenach.
Podsumowując, wraz z wydłużaniem horyzontu rośnie znaczenie akcji, które w środowisku niskich stóp procentowych często osiągają lepsze wyniki. Przy krótszym horyzoncie na pierwszy plan wysuwa się natomiast stabilność i ochrona kapitału. Niezależnie od warunków rynkowych kluczowe pozostaje jedno – konsekwentne pozostawanie na rynku zwykle przynosi lepsze efekty niż próby timingu rynku.
Jak inwestować mądrze, gdy nie chcemy robić tego samodzielnie
Inwestorzy, którzy nie chcą na bieżąco zarządzać portfelem i ustalać jego odpowiednich proporcji, mogą zlecić to Portu. Portfel na miarę tworzony jest w oparciu o profil ryzyka i planowany horyzont inwestycyjny, a opcjonalna funkcja automatycznego obniżania ryzyka pozwala stopniowo zmniejszać zmienność wraz ze zbliżaniem się do końca horyzontu inwestycyjnego. Osoby preferujące większą kontrolę mogą skorzystać ze strategii własnych i tematycznych, w których Portu dba o utrzymanie proporcji i rebalancing. Wszystko odbywa się w ramach jednej przejrzystej opłaty, bez dodatkowych i ukrytych kosztów.
Podsumowanie
Środowisko niskich stóp procentowych wpływa na oprocentowanie lokat rynki finansowe i decyzje inwestorów, ale nie podważa podstawowych reguł inwestowania. W takich warunkach jedne klasy aktywów radzą sobie lepiej, inne słabiej, dlatego tak istotne jest dopasowanie portfela do własnego horyzontu oraz akceptowanego poziomu ryzyka. Najlepsze efekty osiągają inwestorzy konsekwentni, którzy skupiają się na długim terminie zamiast próbować przewidywać każdy ruch rynku.
Tani pieniądz może wspierać wzrosty cen aktywów, ale nie zastąpi solidnych fundamentów, dywersyfikacji i przemyślanej strategii. Bez względu na to, czy portfel budujemy samodzielnie, czy korzystamy z gotowych rozwiązań, kluczowe pozostaje świadome podejście i umiejętne dostosowanie się do warunków rynkowych.
—————————————————————–
Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu artykułu?
– Niniejszy artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną.
– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.
– Inwestycje na rynkach kapitałowych wiążą się z ryzykiem.
– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.
– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.
Andrzej jest analitykiem rynków finansowych w Portu, licencjonowanym Doradcą Inwestycyjnym oraz zwolennikiem pasywnego inwestowania. Specjalizuje się w analizie rynków oraz tworzeniu materiałów edukacyjnych z zakresu inwestycji i finansów, które pomagają inwestorom lepiej zrozumieć świat finansów. Interesuje się również geopolityką i ekonomią. Poza pracą gra na perkusji w zespole muzycznym i uwielbia spędzać czas w górach.
Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu artykułu?
– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną, a Portu nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego.– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.– Niniejszy artykuł jest materiałem marketingowym.

