Światowe rynki finansowe żyją w napięciu od dłuższego czasu, a jednym z głównych powodów jest wojna handlowa między dwoma największymi gospodarkami świata – Stanami Zjednoczonymi i Chinami. Eskalacja konfliktu, szczególnie w ostatnich tygodniach, budziła obawy o globalną recesję. Jednak miniony weekend przyniósł niespodziewany zwrot akcji. Po intensywnych rozmowach w Genewie, USA i Chiny ogłosiły tymczasowe porozumienie, zakładające znaczące obniżenie wzajemnych ceł. Co to oznacza dla gospodarki, Twojego portfela i przyszłości relacji handlowych między tymi mocarstwami? Spróbujmy to zrozumieć, analizując krok po kroku.
Eskalacja wojny handlowej – druga kadencja Trumpa
Już podczas pierwszej kadencji Trumpa relacja handlowe między USA a Chinami były napięte. Jednak podczas drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa znacząco się nasiliły. Na początku kwietnia 2025 roku administracja Trumpa wprowadziła cła w wysokości 104% na chińskie towary, co było dramatycznym posunięciem eskalacyjnym. Argumentowano to koniecznością zmniejszenia deficytu handlowego USA i wymuszenia na Chinach zmian w polityce handlowej. Chiny odpowiedziały represjami i nałożyły wysokie cła na amerykańskie produkty. W efekcie cła osiągnęły rekordowe poziomy – USA nałożyły 145% cła na Chińskie towary, a Chiny 125% na amerykańskie.
Ta wojna handlowa miała poważne konsekwencje dla obu gospodarek. Amerykański PKB zanotował pierwszy kwartalny spadek PKB od początku 2022 roku, a chiński eksport do USA gwałtownie spadł. Aktywność fabryk w Chinach skurczyła się w kwietniu 2025 roku w najszybszym tempie od 16 miesięcy. Wojna handlowa wywołała również niepewność na światowych rynkach finansowych, wpływając na gwałtowny spadek cen akcji.
Weekendowe porozumienie – przełom czy chwilowy rozejm?
Po tygodniach eskalacji, w weekend 10-11 maja 2025 roku doszło do rozmów na wysokim szczeblu w Genewie. Efektem było ogłoszenie porozumienia, które zakłada tymczasowe obniżenie ceł na okres 90 dni. USA zgodziły się obniżyć cła na chińskie towary do 30%, a Chiny na amerykańskie do 10%. Dodatkowo, USA zadeklarowały możliwość zniesienia w przyszłości 20% ceł związanych z fentanylem.
To porozumienie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wcześniejszą retorykę Trump, który sugerował, że stawka w okolicach 60% byłaby prawdopodobnie dobrym poziomem. Sekretarz Skarbu USA, Scott Bessant, podkreślił, że celem jest deeskalacja napięć i uniknięcie całkowitego „rozdzielenia” gospodarek.
Czy to zatem przełom, który trwale zakończy wojnę handlową, czy jedynie chwilowy rozejm? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Z jednej strony, tak znaczące ustępstwa po obu stronach sygnalizują, że zarówno Waszyngton, jak i Pekin dostrzegły negatywne konsekwencje dalszej eskalacji.
Z drugiej strony porozumienie ma charakter tymczasowy – obowiązuje przez 90 dni. W tym czasie obie strony mają kontynuować negocjacje w celu wypracowania długoterminowego rozwiązania. Wiele kluczowych kwestii, takich jak prawa własności intelektualnej, transfer technologii, wsparcie strony aparatu partyjno-państowego dla chińskiego eksportu w postaci subsydiów czy ulg podatkowych, nierównowaga handlowa, wciąż pozostaje nierozwiązanych.
Wpływ na rynki finansowe i inwestycje
Reakcja rynków finansowych na weekendowe porozumienie jest zdecydowanie pozytywna. Kontrakty terminowe na główne indeksy w USA, takie jak S&P 500 czy Nasdaq 100 odnotowały silne wzrosty w poniedziałek rano, po ogłoszonym przez Scotta Bessenta porozumieniu. Warto zauważyć, że rynki już dyskontowały możliwość złagodzenia napięć handlowych, o czym pisaliśmy w naszym najnowszym newsletterze, jednak skala obniżek ceł, jaką przyniosły negocjacje, przerosła oczekiwania rynku.
Amerykański dolar umocnił się również w stosunku do szerokiego koszyka walut. To zwrot, biorąc pod uwagę wcześniejsze obawy o utratę statusu dolara jako waluty rezerwowej. Z drugiej strony, złoto, które w ostatnich tygodniach pełniło rolę bezpiecznej przystani i zyskiwało na niepewności związanej z wojną handlową, zanotowało gwałtowny spadek. Sugeruje to, że inwestorzy przesuwają kapitał w kierunku aktywów postrzeganych jako bardziej ryzykowne w środowisku mniejszej niepewności geopolitycznej.
Z tej sytuacji płynie cenna lekcja. Rynek potrafi niemal również gwałtownie odbijać, jak wcześniej spadał. To przypomnienie, że uleganie emocjom w inwestowaniu nie popłaca. Na szczęście, jak pokazały nasze dane o wypłatach z inwestycji, klienci Portu to w zdecydowanej większości świadomi inwestorzy, którzy nie panikowali nawet wtedy, gdy ich portfele tymczasowo traciły na wartości. Długoterminowe, spokojne podejście jest fundamentem skutecznego inwestowania i budowania majątku.
Trzeba jednak pamiętać, że mówimy o tymczasowym zmniejszeniu ceł, które może, ale nie musi doprowadzić do trwałego porozumienia. Wciąż istnieje wiele niewiadomych i konfliktów interesów, a dalsze losy relacji USA-Chiny będą miały wpływ na globalne nastroje inwestorów.
Presja biznesu i inne czynniki
Jednym z kluczowych czynników, które wywarły znaczący wpływ na decyzję administracji Trumpa o zawarciu tymczasowego porozumienia handlowego z Chinami, była silna presja ze strony amerykańskiego biznesu. Wysokie cła, które w ostatnich tygodniach osiągnęły bezprecedensowe poziomy, zaczęły poważnie negatywnie wpływać na działalność wielu amerykańskich firm. Dotyczy to również największych kolosów z sektora technologicznego, takich jak Apple, Microsoft, a także producentów chipów, niezbędnych do rozwoju sztucznej inteligencji, jak Nvidia. Podniesienie ceł skutkowało wzrostem kosztów produkcji, co z kolei przełożyło się na wyższe ceny dla konsumentów lub niższe marże dla firm. Inni giganci technologiczni, jak Amazon i Tesla, również odczuli negatywne skutki handlowego zamieszania.
Porozumienie jest również wypadkową obaw o recesję. Eskalująca wojna handlowa między dwiema największymi gospodarkami świata stanowi poważne zagrożenie dla wzrostu gospodarczego nie tylko w USA i Chinach, ale i na całym świecie. Międzynarodowe instytucje finansowe, na czele z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW), wielokrotnie ostrzegały przed potencjalnie katastrofalnymi skutkami dalszego zaostrzenia konfliktu, wskazując na ryzyko spowolnienia globalnego handlu i inwestycji. Te ostrzeżenia, w połączeniu z naciskami ze strony krajowego biznesu, z pewnością odegrały istotną rolę w zmianie podejścia administracji USA. Dodatkowo, rosnące niezadowolenie społeczne, spowodowane wzrostem cen i obawami o miejsca pracy, oraz spadające sondaże prezydenta Trumpa, również mogły wpłynąć na decyzję o zawarciu porozumienia.
Podsumowanie
Weekendowe porozumienie USA-Chiny to ważny, choć tymczasowy krok w kierunku deeskalacji napięć handlowych. Daje nadzieje na stabilizację rynków finansowych i złagodzenie obaw o globalna recesję. Dla inwestorów oznacza to potencjalne lepsze perspektywy dla wzrostu ich portfeli. Należy jednak zachować ostrożność i pamiętać, że przyszłość relacji handlowych USA-Chiny jest niepewna. Długoterminowa perspektywa i dywersyfikacja inwestycji pozostają kluczowe dla minimalizacji ryzyka.
—————————————————————–
Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu artykułu?
– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną, a Portu nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego.
– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.
– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.
– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.
– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.
– Niniejszy artykuł jest materiałem marketingowym.
Andrzej jest analitykiem rynków finansowych w Portu, licencjonowanym Doradcą Inwestycyjnym oraz zwolennikiem pasywnego inwestowania. Specjalizuje się w analizie rynków oraz tworzeniu materiałów edukacyjnych z zakresu inwestycji i finansów, które pomagają inwestorom lepiej zrozumieć świat finansów. Interesuje się również geopolityką i ekonomią. Poza pracą gra na perkusji w zespole muzycznym i uwielbia spędzać czas w górach.
Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu artykułu?
– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną, a Portu nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego.– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.– Niniejszy artykuł jest materiałem marketingowym.
