Kto będzie następnym szefem Fed? Opinia głównego ekonomisty Portu

Kto będzie następnym szefem Fed? Opinia głównego ekonomisty Portu

Jan Berka 07.08.2025

Amerykański bank centralny czekają zmiany personalne. Jakie nazwiska są w grze i jakich skutków dla rynków możemy się spodziewać?

Amerykański prezydent Donald Trump zapowiedział, że w ciągu najbliższych dwóch do trzech dni ogłosi nazwisko osoby, która w Radzie Gubernatorów Fed zastąpi jej członkini Adrianę Kugler. Ta w zeszłym tygodniu ogłosiła rezygnację. W nadchodzący piątek ustąpi i wróci do środowiska akademickiego. Kto ją zastąpi i jakie może to mieć implikacje dla kierownictwa banku centralnego?
Według Trumpa następca Kugler zostanie powołany tymczasowo – jedynie na pozostałą część jej pierwotnego mandatu, który wygasa w styczniu. Oznacza to, że nowy bankier centralny nie musi automatycznie zostać przyszłym przewodniczącym Fed, który zastąpi Jerome’a Powella, gdy jego mandat wygaśnie w maju 2026 r.

W grze pozostaje kilka nazwisk, z których część rozważa się również jako potencjalnych następców Powella. Gdyby Trump wybrał swojego doradcę ekonomicznego Kevina Hassetta, w radzie zasiadłby zwolennik niższych stóp procentowych, co dałoby Trumpowi więcej czasu na wybór nowego przewodniczącego. W takim scenariuszu spekulacje koncentrowałyby się głównie na obecnym członku Rady Gubernatorów Christopherze Wallerze oraz byłym członku rady Kevinie Warshu. Jeśli zastępcą Kugler zostałby Warsh, rynek skierowałby uwagę na Wallera i Hassetta.
Nie można jednak wykluczyć, że nowym członkiem zostanie ktoś zupełnie inny – prawdopodobnie osoba bliska poglądom Trumpa na politykę pieniężną, zwłaszcza na niższe stopy. W takim wypadku wciąż spekulowano by, czy przewodniczącym Fed zostanie Waller, Warsh czy Hassett.

Z punktu widzenia rynków za najbardziej „gołębiego” uchodzi Kevin Hassett. Pozycję pośrednią zajmuje Waller, natomiast Warsh kojarzony jest z najmniej „gołębią” retoryką. Moim osobistym faworytem jest gubernator Waller – pragmatyk, który moim zdaniem bardzo trafnie ocenił kruchą sytuację amerykańskiego rynku pracy. Potwierdziły to lipcowe dane, które przyniosły rewizję w kierunku znacznie słabszego przyrostu miejsc pracy. Za maj i czerwiec rewizja wyniosła niemal 260 tys. etatów – jeden z najwyższych odczytów w historii poza recesją.

W wyborze nowego składu Fed, obok Trumpa, uczestniczą także wiceprezydent Vance, sekretarz handlu Lutnick oraz sekretarz skarbu Bessent. Przez chwilę spekulowano, że to właśnie Bessent mógłby zostać przewodniczącym Fed, jednak Trump w tym tygodniu to wykluczył i podkreślił zadowolenie z obecnej pracy Bessenta.

Obsadzenie tych stanowisk będzie kluczowe dla dalszego kierunku amerykańskiej polityki pieniężnej. Im więcej „swoich” ludzi Trump umieści w Fed, tym więcej głosów opowie się za szybszym obniżaniem stóp. Może to jednak wywołać debatę o politycznym wpływie prezydenta na bank centralny, co z pewnością nie przysłużyłoby się jego wiarygodności.

Faktem pozostaje, że stopy procentowe prawdopodobnie spadną szybciej, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu. Głównym powodem jest słabsza kondycja rynku pracy. Jeśli potwierdzą to również dane za sierpień, które zostaną opublikowane w piątek 5 września, obniżka stóp o ćwierć punktu procentowego na wrześniowym posiedzeniu banku centralnego będzie praktycznie pewna.
Oczekujemy, że w tym roku Fed obniży stopy łącznie o 75 punktów bazowych – o 25 więcej, niż zakładała czerwcowa prognoza, i nieco więcej, niż obecnie wycenia rynek. Kluczowa będzie szybkość i skala obniżek w przyszłym roku. Im więcej negatywnych niespodzianek z amerykańskiej gospodarki, która wyraźnie zwalnia, tym niższe stopy. W rezultacie nasili się presja na słabszego dolara i spadek rentowności obligacji skarbowych USA. Akcje mogą – przynajmniej przejściowo – znaleźć się pod presją wyprzedaży, mimo obecnej pozytywnej atmosfery rynkowej, zwłaszcza jeśli sytuacja na rynku pracy wyraźnie się pogorszy, czego zdecydowanie nie można wykluczyć.

 

—————————————————————–

Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu tego artykułu?

– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną.

– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zwrotów.

– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.

– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji na rynkach kapitałowych.

– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni lub czy np. inwestowanie tematyczne jest dla Ciebie? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.

Jan Berka
Jan Berka

Jan jest pasjonatem rynków i ekonomii. Kieruje zespołem analityków Portu, z którym komentuje rozwój sytuacji gospodarczej i rynkowej oraz opracowuje prognozy. Regularnie informuje inwestorów o najważniejszych kwestiach poprzez artykuły, podcasty i webinaria. Prowadzi wykłady eksternistyczne na Uniwersytecie Metropolitalnym w Pradze i jest współautorem książki „Rynki: Polityka pieniężna dla entuzjastów i inwestorów”.

Na co zwrócić uwagę po przeczytaniu artykułu?

– Artykuł nie jest rekomendacją inwestycyjną, a Portu nie świadczy usługi doradztwa inwestycyjnego.– Historyczne wyniki inwestycji nigdy nie są gwarancją przyszłych zysków.– Inwestycje na rynkach kapitałowych są zawsze ryzykowne.– Portu nie gwarantuje osiągnięcia zysków z inwestycji.– Nie jesteś pewien, jaki profil ryzyka jest dla Ciebie odpowiedni? Wypełnij naszą ankietę inwestycyjną, by to sprawdzić.– Niniejszy artykuł jest materiałem marketingowym.

Nowości ze świata finansów

Regularne podsumowanie najważniejszych wydarzeń ze świata rynków finansowych i gospodarki. Bez spamu, obiecujemy.